sobota, 21 listopada 2009
ostatnio słoneczko świeci co znaczenie wszystkim poprawia samopoczucie :-) moje przeziębienie słabnie, zaczynam wychodzić z domu, mam nadzieję, ze nie prądkuję :-) i nie zarażam ludzi dookoła siebie ostatnio zaniedbałam blog ( jakoś zdaża mi się dosyć często ) i nie chwalę się wyróżnieniami które otrzymałam od innych blogowiczek najpierw chcę im podziękować, już zdażyło mi sie otrzymać kilka wyróżnień a co za tym idzie powinnam sie przyzwyczaić ale nie, za każdym razem jestem miło zaskoczona i zastanawiam sie czym sobie na takie wyróżnienie zasłużyłam !! jesteście kochane !! wyróżnienie otrzymałam od Magdy
otrzymałam je ( cytuję za ofiarodawczynią ) "Przesyłam wyróżnienie dla Ciebie za działalność robótkowo-blogową, przepiękne prace i ciekawe pomysły. dziękuję serdecznie Madziu !!
poniedziałek, 16 listopada 2009
są dwie wiadomości, jedna dobra a druga bardzo dobra Madziu, serdecznie dziękuję !!!
niedziela, 15 listopada 2009
przez kilka dni zaniedbywałam blog, ale mam dobre usprawiedliwienie, od ponad tygodnia dom z lekka przypomina szpital, zaczęło sie od męża, przeszło na mnie a ja odsprzedałam mojej Mamie, tylko tato jedyny twardziel i trzyma fason :-) kichanie, prychanie, kaszel i jęki chorych, nie mam pojęcia co nam dolega, czy to przeziębienie, świńska czy ptasia grypa, stwierdziłam jeśli wyrosną mi skrzydła to ptasia a jeśli ryjki to świńska :-) u mnie poza typowymi objawami zauwarzyłam dodatkowo pasqudny humor, mogłabym gryźć i drapać, wystarczy, że ktoś popatrzy sie na mnie trochę krzywo a skaczę do oczu, mam nadzieję, ze to stan przejściowy jedno tylko muszę powiedzieć, że nie minęła mi ochota na dłubanki, mam postawiony fotek koło grzejnika, szalik na szyi i bambosze na nogach, szydełko w dłoni i dziobię miniaturki, telefoniczne etui, śnieżynki na choinkę jest oczywiście światełko w tunelu :-) w piątek przyszła paczka z koralikami, no jak zawsze jest ale... ale zamawiałam z Mrówcią i paczka "doszła" na jej adres więc paluszki aż świerzbią, chodze po ścianach, chętnie bym zobaczyła nasze skarby a nie moge prątkująca z gorączką jechać do Mrówci, przecież nie pozarażam całej jej Rodziny mam cichutką nadzieję, ze jutro będę mogła wyjść już z więzienia na światło dzienne :-) w ramach poprawy humoru pochwalę sie Wam moimi ostatnimi dłubankami :
a do tego próbuję odnaleść najbardziej mi odpowiadającą technikę tworzenia biżuterii, spróbowałam wzorem Japonek plątać żyłkę nylonową z nanizanymi na nich koralikami
a do tego tradycyjna technika :
środa, 11 listopada 2009
znalazłam super stronkę - Bazerek Handmade - można na niej z innymi osobami wystawiaś swoje prace i sprzedawać, moim zdaniem jest to świetny pomysł, można sobie zarobić kilka złotych na następne kilo włóczki, serwetki do deco albo inne przydasie postanowiłam też spróbować szczęścia, tak sobie pomyślałam, przecież nie potrzebuję setnego sweterka czy szala a przecież z takiego prozaicznego powodu jak brak miejsca w szafie, nie przestanę szydełkować czy robić na drutach, więc poprostu sprzedam swoje wyroby, ja będę szczęśliwa że mogę dziergać i ktoś co kupi odemnie jakieś drobiazgi mam nadzieję, że będzie zadowolony nosząc wyrób hand-made :-) jeśli będzie ktoś zainteresowany, zawsze mogę wydziergać coś na zamówienie z dowolnego materiału czy w dowolnym fasonie czyli zapraszam na Bazarek Handmade !!
sobota, 07 listopada 2009
największy ból to dobre zdjęcia, staram sie jak mogę a zdjecia wciąż kiepskie, może nie mam cierpliwości a .. może należało by przeczytać instrukcję obsługi aparatu fotograficznego ?? poniżej jeszcze jedna czy dwie karteczki :-)
zapisałam się na tysiąc i jedna wymiankę i z tej okazji odkurzyłam moje kartkowe przydasie, chyba z rok temu bawiłam sie papierem, lubię robić kartki efekt moich wysiłków same możecie ocenić, ale prawda jest taka, że nie sprzedaję swoich prac a ile można mieć zrobionych karteczek które przydadzą się .. kiedyś :-) wymianki to dobra okazja żeby odświerzyć swoją znajomość z papierem
powinnam chyba dopisać, że jeśli komuś podobaja się moje papierowe prace to bardzo chętnie zrobię karteczki na zamówienie zgodnie z obietnicą pokazuje Wam. moje miłe Czytelniczki, sweterek-serwetkę, dawno nie miałam drutów w łapkach ale całe szczęście jest to jak jazda na rowerze, jak raz człowiek nauczył to potrafi całe życie :-) fakt na wyścig nie pojade i z mistrzyniami drutów w zawody nie stane ale jestem bardzo zadowolona z efektu, wzór wydaje się być skomplikowany, nic bardzie mylnego :-) zdjęcie poniżej zamieszczam, niestety dopadł mnie leń i nitki jeszcze nie obcięte
wtorek, 03 listopada 2009
sprawiedliwość musi być, więc postanowiłam uplątac sobie sweterek, niestety nie jestem zbyt wprawiona w dzierganiu na drutach, częściej plączę szydełkiem ale na forum u Maranty zobaczyłam sweterek nieziemskiej urody który postanowiłam "stworzyć" całe szczęście jestem w Polsce więc mam wsparcie morlane w postaci mojej Mamy, która jest mistrzynią drutów a w zasadzie mistrzynią każdej techniki :-) zaczęłam plątać w niedzielę, całe szczęście Mama ma zapasy włóczek godne chomika przed długa i mroźną zimą więc nie miałam problemu z znalezieniem odpowiedniej włóczki sweterek jest zaprojektowany na bazie serwetki, więc zaczyna się w środku, drutami "skarpetkowymi" później gdy już oczek jest więcej można przełożyć robótkę na druty z żyłką, zacznaczając agrawka początek pracy muszę powiedzieć Wam na uszko, że to była czysta przyjemność !! druty 6.5, gruba włóczka więc praca śmigała, muszę tylko posszywać i będę mogła Wam pokazać ( jeśli mąż odda mi aparat ) a narazie dzielę się z Wami wzorem, może ktoś się skusi
sobota, 31 października 2009
jak to każda kobieta lubie świecidełka a co za tym idzie, podglądając blogi pomyślałam sobie, że powinnam spróbować zrobić kilka świecidełek dla siebie wbrew pozorom nie jest to łatwe, po pierwsze trzeba zainwestować kilka złotych bo jak się zacznie, zabawa wciąga i okazuje się ( co mnie przeokropnie irytuje ) że brakuję miliona drobiazgów a co za tym idzie, projekt który mamy w głowie nie może być zrealizowany miałam szczęście, moja znajoma Agnieszka-Mrówka jest fachowcem od świecidełek i wsparła mnie całą furą przydasiów do produkcji biżuterii, poniżej prezentuję efekty mojej pracy sprzed kilku dni : dla mnie w tej chwili największym problemem są zdjęcia, podglądam inne blogi i dech mi zapiera a jak patrzę na moje... katastrofa !! a problem numer dwa, co skręcam drucik to uszko inne, Mrówcia mnie pocieszała, że to biżuteria autorska i niedociągnięcia zdażają się, rozmumiem zdażają ale u mnie są one nagminne !! będę próbowała, podobno praktyka czyni mistrza :-) mąż od jakiegoś czasu mnie molestował żebym zrobiła mu kamizelkę, i ja biedna ofiara gwałtu :-) zabrałam się do pracy, nie myślcie, że było to wczoraj czy też tydzień temu, tylko rok temu :-) i musze sie pochwalić, że w dniu dzisiejszym zakończyłam swoją pracę a raczej mękę :-) nie był to wzór skomplikowany, włóczka bardzo przyjemna w pracy, mięciutka z maleńką domieszką wełny, prawdziwi irlandzki aran, ale jakoś praca mi nie leżała, może to jak ktos stoi nademną i marudzi wtedy budzi się we mnie warhoł i pod świadomie odrzuca mnie od pracy ?? nie mam pojęcia, najważniejsze KONIEC !! .... a teraz jęczy o czapeczke do kompletu .... oj biedna ja biedna !! |
Ostatnie notki
Zakładki:
Blogi zabawowe
Do pooglądania
Fora
Frywolitki
Konwersje
Moje
Nauka - kursy
Odwiedzam - biżuteria
Odwiedzam - druty
Odwiedzam - gotowanie
Odwiedzam - haft
Odwiedzam - szycie
Odwiedzam - szydełko
Odwiedzam - wszystko inne
Szycie
Wzory
Zakupy
![]() Use our Free Myspace Banner Maker! Click Here!
Glittery texts by bigoo.ws Glittery texts by bigoo.ws |